Żaglówka
Informacje

Znów poczułam wiatr w żaglach

Ponieważ opanowała mnie motywacja na zmiany, przez następne kilka dni (może tygodni) będziecie tu na blogu zauważać mniejsze lub większe zmiany. Wszystko dlatego, że złapałam jakąś kolejną motywacyjną górkę i mam większą ochotę nieco powalczyć o własne marzenia. Ale wszystko po kolei…

Mały rebranding

Jeśli odwiedzaliście tego bloga wcześniej, możecie zauważyć, że pojawiło się nowe logo. Zmieniłam je na takie bardziej kobiece, myślę, że bardziej eleganckie i na pewno ładniejsze (wg mnie) od poprzedniego. W końcu róż rządzi!

W kolejnych krokach być może będę nieco zmieniać wygląd całego bloga. Jednak najpierw muszę przemyśleć to, na czym mi zależy i poszukać odpowiedniego motywu. Szczerze wierzę, że nie będzie to zmiana na gorsze. Choć być może nie nastąpi to zbyt szybko.

Motywacja!

Skąd się wzięła? Ostatnio trochę wróciłam do planowania pewnej rzeczy, którą od dawna chciałam zrobić. Jednak zawsze nieco brakowało mi odwagi, ale przede wszystkim funduszy na spełnienie tego marzenia. O ile odwagi do tego mam coraz więcej, to funduszy jakoś specjalnie mi nie przybyło. Dlatego też zaczęłam szukać na to rozwiązań.

I po raz kolejny skierowałam swoje kroki do Internetu. Dlaczego? Bo wiem, że ludzie zarabiają tu w różny sposób. I wychodzę z założenia, że jeśli oni mogą to ja też!

Czy plan się powiedzie? Jak zawsze, pozostaje mi mieć nadzieję. Aczkolwiek na nadziei się nie skończy, ponieważ jestem właśnie w trakcie budowania kolejnej strony, którą pewnie niedługo będę tutaj promować. Ale to też dopiero za jakiś (raczej niedługi) czas, gdyż strona musi po prostu powstać.

Afiliacja

No dobra, tu pojawia się delikatna podpowiedź, czego będzie dotyczyła strona, o której pisałam wyżej. Jednak zrobię ją na swój sposób. I jeśli plan się nie powiedzie, najwyżej będę miała kolejną lekcję od życia. Nic tak strasznego, żebym miała się przez to załamywać.

W zasadzie do kilku programów afiliacyjnych jestem już zapisana od jakiegoś czasu. Ale jedno ogłoszenie na OLX sprawiło, że zapragnęłam powrócić do tematu. Myślę jednak, że przyniesie to korzyść nie tylko mi, ale również Wam.

Ponieważ postanowiłam, że zmienię nieco „profil” bloga z rozkminiania na bardziej pomocne i konkretne wpisy. Oczywiście nie zabraknie takich, w których będę wylewała na „papier” swoje przemyślenia. Jednak myślę, że z konkretnych recenzji, polecajek czy porównań wyniesiecie więcej dobrego.

Jednak pamiętajcie, zawsze będę polecać rzeczy, z których sama bym skorzystała. Mam nadzieję, że w niedługim czasie się o tym przekonacie.

Plany i marzenia

Wszystko o czym napisałam wyżej wynika z tego, że w końcu zaczęłam myśleć o swoich planach i marzeniach bardziej realnie. A w zasadzie można stwierdzić, że marzenia przekułam w plany.

Cóż, od jakiegoś czasu w głowie kołatała mi się pewna myśl – takie małe/duże marzenie, które chyba w jakimś sensie połączy wszystkie moje założenia na przyszłość. Jeszcze nie zdradzę Wam o co chodzi – wszystkiego będziecie mogli dowiedzieć się ze strony, którą tworzę.

Fakt, obawiam się mojego słomianego zapału i tego, że motywacja mnie opuści. (Tak już było jakiś czas temu, dowody tutaj). Jednak wychodzę z założenia, że lepiej robić coś na pełnym gazie choć przez jakiś czas, niż nie robić tego wcale. Z resztą, na szczęście mój nowy projekt nie będzie ode mnie wymagał tyle ile Madena Handmade.

Co z Madeną?

Nic wielkiego. Może na jakiś czas zostanie odstawiona na delikatny boczny tor, ale na pewno na razie nie zamierzam całkiem zawieszać tej działalności. Po prostu będę realizować zamówienia, które będą spływać. Być może również raz na jakiś czas wrzucę tam nowy projekt.

Prawdopodobnie również uda mi się na tyle wbić w systematyczność pisania, że skorzysta na tym również madenowy blog. W końcu, w tym obszarze realizuję się nawet lepiej niż w projektowaniu i szyciu maskotek. Tak czy siak, Madena będzie żyła nadal.

Jestem przekonana, że jeśli dobrze sobie wszystko zaplanuję, uda mi się zrealizować wiele działań w różnych obszarach. Niech zatem wygra systematyka i motywacja! No i Stay tuned!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.