Pierwsze kroki w minimaliźmie

Być może wciąż masz dylemat jak powinny wyglądać Twoje pierwsze kroki w świat minimalizmu, czyli od czego zacząć, aby to co robisz miało jakiś sens.

Niewykluczone, że pewnego dnia obudziłaś/eś się z potrzebą uporządkowania otaczającej Cię przestrzeni. A może na temat minimalizmu trafiłaś/eś totalnie przez przypadek i zaciekawił Cię on na tyle, że postanowiłaś/eś zacząć żyć według jego zasad. Właściwie nie ma to znaczenia. Oznacza to jednak, że zauważasz w swoim otoczeniu rzeczy, które wydają Ci się zbędne. Ewentualnie jest w nim coś, co sprawia, że nie czujesz się dobrze.

Każdy powód by zacząć jest dobry, ponieważ dobrze rozumiany minimalizm oznacza pewnego rodzaju wolność. Poniżej zatem wskażę konkretnie te pierwsze kroki, które mogą pomóc Ci podążyć we właściwym kierunku.

Ustal swój cel

Niezależnie od tego, z jakiego powodu minimalizm pojawił się w Twoim życiu, ustalenie sobie jasnego celu, sprawi, że łatwiej będzie Ci go osiągnąć. Najlepiej, aby był dla Ciebie zrozumiały i łatwy do wyobrażenia. Możesz go sobie zapisać lub mieć w głowie. Ważne, aby miał możliwość cały czas na Ciebie działać motywująco.

Celem może być np. uporządkowanie wszystkich rzeczy, które posiadasz. Bądź praca nad sobą w kwestii chomikowania. Możesz rozbić go sobie na kilka mniejszych etapów, tak, by każdy przybliżał Cię do celu “nadrzędnego”.

Wyobraź sobie, że kolejny dzień przeglądasz i segregujesz wszystkie ubrania, buty oraz dodatki i masz już tego serdecznie dość. Zastanów się, co zrobić, aby uniknąć takiej sytuacji. Rozbicie sobie tego zadania na mniejsze kroki, np. sprzątanie każdego rodzaju garderoby bądź pomieszczenia w kolejne weekendy, może pomóc. Ponadto wyobrażenie sobie osiągniętego już celu (np. całkowicie posprzątanego mieszkania), może dać Ci dodatkową motywację do działania.

Pamiętaj, że wprowadzanie minimalizmu to nie wyścigi. Nie musisz spędzić całego weekendu i jeszcze czterech kolejnych wieczorów po pracy, na porządkowaniu swojego dobytku. Jeśli ustalisz sobie cel, możesz dążyć do niego małymi kroczkami. Pamiętaj również, że warto nie poprzestawać na raz osiągniętych celach. Każdy kolejny zrealizowany krok da Ci satysfakcję oraz przybliży Cię do jeszcze pełniejszego zrozumienia swojego życia.

Poznawaj różne punkty widzenia

Ile ludzi, tyle wizji minimalizmu. Nie ma na niego jednej, uniwersalnej recepty. Sama spotkałam się z bardzo odmiennymi opiniami na jego temat. O mojej wizji minimalizmu wspomniałam w poprzednim poście. Jednak nie daję ani sobie, ani nikomu innemu wyłączności na jedyną i prawdziwą jego definicję.

Poznawanie różnych punktów widzenia sprawi, że przede wszystkim wyrobisz sobie szeroki ogląd na jego temat. Po drugie, pozwoli Ci uniknąć sytuacji, w której zwątpisz w siebie, ponieważ ktoś okaże się “lepszy”, bo będzie posiadał mniej przedmiotów, albo posiadał kapsułową garderobę składającą się z tylko osiemnastu ubrań, w tym butów.

Przeglądaj różne strony, na których znajdziesz praktyczne informacje, co robić, aby lepiej radzić sobie z wprowadzaniem minimalizmu w życie. Wyciągaj z nich to, co najbardziej wartościowe, zachowując jednak zdrowy rozsądek. Minimalizm w życiu, to nie zawody, kto będzie miał mniej.

Uporządkuj posiadane rzeczy

Oczywista oczywistość. Zajęcie się rzeczami materialnymi będzie łatwiejsze niż uporządkowanie relacji. Jednak nie będzie łatwe samo w sobie.

Ten krok nie ogranicza się jedynie do poukładania rzeczy w szafkach na nowo. Wymaga od nas pochylenia się nad częścią z nich. O ile pozbycie się starych, podartych czy niepasujących na nas rzeczy, może nie sprawić wiele trudności, o tyle będzie wiele innych przedmiotów, które Ci ją sprawią.

Niezależnie od tego, czy Twój minimalizm jest liberalny czy ortodoksyjny, zawsze będzie równał się pozbyciu części posiadanych przedmiotów. Lecz jakie to będą rzeczy i ile ich będzie, zależy tylko i wyłącznie od Ciebie. Możesz założyć, że pozbywasz się całego balastu, czyli każdej rzeczy, która nie jest Ci NIEZBĘDNA do życia. Niezależnie od tego, czy będą to pamiątki rodzinne czy stare skarpety. Być może takie rozwiązanie Cię zadowoli.

Z drugiej strony, możesz być osobą mocno związaną z tą piękną filiżanką, która stoi na regale nieużywana, lecz jest pamiątką po ukochanej babci, zatem nigdy w życiu się jej nie pozbędziesz. I postawa minimalistyczna wcale tego na Tobie nie wymusza.

Chociaż moim zdaniem warto przemyśleć sprawę pozbycia się wszystkiego co zbędne, nie uważam, że jest to absolutnie konieczne. Całkowicie popieram zasadę wyrzucania bądź oddawania ubrań, których nie nosiło się kilka miesięcy, nie mówiąc już o latach. Przejrzyj swoje kosmetyki i sprawdź ilu z posiadanych szminek nigdy nie użyłaś. Sprawdź swoje gadżety i zastanów się, czy ten wypasiony dron, który leży w pudełku niemal od zakupu, nadal jest Ci tak potrzebny.

Jednocześnie zalecam dokładne przemyślenie pozbycia się rzeczy, które mogą stanowić dla nas wartość sentymentalną. Zawsze możesz kupić kolejne wygodne jeansy, lecz są przedmioty, których wartości nie da się określić kwotą umieszczoną na metce.

Uporządkuj swoje relacje

W mojej opinii jest to dużo trudniejsze niż zrobienie porządku z rzeczami materialnymi. Jednak zawszę będę optować za tym, aby ograniczać relacje, które nic nie wnoszą do naszego życia. Moim zdaniem nie ma sensu rozdrabniać się na płytkie znajomości, oparte na nic nie wartych wartościach.

Zastanów się, do kogo w tym momencie mogłabyś/mógłbyś zadzwonić z problemem lub szczęśliwą nowiną. Kto chętnie by Ci pomógł? Kto cieszyłby się razem z Tobą? Z kim możesz swobodnie porozmawiać, nie martwiąc się, co ta osoba o Tobie pomyśli?

Przemyśl, która znajomość sprawia, że czujesz się źle i niepewnie. Rozważ, czy chcesz mieć takich ludzi obok siebie. Przecież nie o to chodzi w życiu, aby “użerać się” z innymi, lecz by spędzać czas w ludźmi, których się ceni i szanuje. Należy dzielić przestrzeń z osobami, od których możemy nauczyć się wartościowych rzeczy i tego samego one mogą nauczyć się od nas.

Załóżmy, że chodzisz do pracy, która absolutnie nie sprawia Ci radości, a na domiar złego nie znosisz ponad połowy swoich współpracowników. Ale jest to świetnie płatna posada. Czy dokładnie w takim otoczeniu chcesz spędzać większość swojego dnia? Czy zarobione pieniądze zwrócą Ci czas zmarnowany na nerwy i stres?

Minimalista jest świadomy “mocy” jaką posiada. Jest nią umiejętność podejmowania ciężkich decyzji w zgodzie z własnym sumieniem, rozumem i odczuciami. Nie będzie tkwił w sytuacji, która jest dla niego niekomfortowa. Nie musi mieć dużo, by było mu dobrze.

Bądź konsekwentny

Nie zmieniaj raz ustalonego celu, tylko dlatego, że trudno go osiągnąć. Nie rezygnuj ze zgłębiania minimalizmu, tylko dlatego, że na kilku stronach przeczytałeś to samo. Bądź szczery ze sobą podczas pozbywania się zbędnych przedmiotów i ludzi ze swojego życia. Realizuj po kolei te pierwsze kroki ku nowemu stylowi życia.

Konsekwentne działanie przede wszystkim przybliży Cię do ustalonego celu. Wspomniałam wcześniej, że minimalizm to nie wyścigi. Jednak im więcej czasu będziesz spędzać na porządkach, tym mniej efektywne one będą. Minimalista opiera się na swoich pierwszych odczuciach. Biorąc dany przedmiot do ręki, wie czy jest mu potrzebny, czy tylko zagraca on przestrzeń. Nie rozczulaj się, nie przekładaj z miejsca na miejsce i nie odkładaj na później. Wykonuj zaplanowane rzeczy.

Wszystkie kroki, o których wspomniałam, to jedynie początek ciekawej podróży ku świadomemu minimalizmowi. Mam szczerą nadzieję, iż zdecydujesz się wyruszyć w nią razem ze mną.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *